2006-06-01 14:17:50 >>

....:::: Szatan ::::....



W sennym ogrodzie spotkałam go
Stał na pustkowiu mych marzeń
Duch w ludzkiej postaci
Dumny i pewny siebie
Patrzył na mnie swym przerażającym wzrokiem
Lodowatym błękitem obejmował mnie
Oczy lśniące, wspaniałe i głębokie
Zdawały się nie mieć dna...
Przywitał mnei szyderczym uśmiechem
I wyciągnął silną, mocną dłoń
Jej uścisk zadał mi przyjemny ból
Który przeszył me ciało na wskroś...
Nagle grunt usunął się spod nóg
I nastała całkowita ciemność
Nie spadlismy w mroczną otchłań
Tylko unosząc się w powietrzu na przeciw siebie
Obejmowaliśmy sie wzajemnym spojrzeniem
Kim był? Do teraz nie wiem
Lecz jego obecność była naprawdę przyjemna...
skomentuj (0)